Historia Urszulina

...nasza wspólna historia

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Email
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
Dodaj swój Komentarz

 

Adam Panasiuk

 

Dzieje wsi Wiązowiec

 

  1. Geneza i rozwój wsi w pierwszej połowie XX wieku

Osada leśna rozwinęła się w pobliskim Wiązowcu pod koniec XIX stulecia na dobrach Karpińskich, dziedziców dóbr andrzejowskich. Pierwsi mieszkańcy trudnili się tutaj smolarstwem i popielarstwem, a także pracowali w tartaku w Aleksandrówce Andrzejowskiej.

Spis mieszkańców przeprowadzony w 1921 roku nie wyszczególniał wsi, a zabudowania i ich mieszkańców zaliczał do Michelsdorfu. Dopiero mapa z 1938 roku wyszczególniła Wiązowiec, jako wieś odrębną z 11 gospodarstwami. Były to gospodarstwa zajęte głównie przez Niemców (rodziny Aleksandra Steinke, Jana Batke, Reichwaldów, Belków, Krugerów i Wegnerów) oraz Polaków (rodziny Antoniego Leszczyńskiego, Aleksandra Gierlińskiego, Tomasza Wygiery, Bronisława Kozieła, Michalutów i Kapałów) oraz jedno gospodarstwo ukraińskie (Jana Pokranta).

W pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości dzieci niemieckie uczęszczały do szkoły w Michelsdorfie, zaś polskie do Zabrodzia i Andrzejowa. Od 1934 roku dzieci wszystkich wyznań uczęszczały już do szkoły w Urszulinie, także niemieckie, gdyż ich szkołę w Michelsdorfie zlikwidowano. Natomiast ewangelicy do 1940 roku mieli swój budynek sakralny w Michlsdorfie, a katoliccy w Wereszczynie, choć bliżej im było do świątyni w Woli Wereszczyńskiej.

Ludność niemiecka w pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości w stosunku do państwa polskiego zachowywała się lojalnie, a swojej odrębności nie akcentowała w sposób zdecydowany, czy demonstracyjny. Po dojściu Hitlera do władzy coraz większe wpływy wśród osadników niemieckich miały organizacje nacjonalistyczne, zwłaszcza Niemiecki Związek Ludowy. Związek ten był nie tylko entuzjastą niemieckiego nacjonalizmu, ale podejmował działania zmierzające do rozbudzenia dążeń separatystycznych. Działalność kulturowa mieszkańców, skupiona wokół michelsdorfskiej kirchy, jak też wokół niemieckiej wiejskiej orkiestry, przeradzała się więc w działalność polityczną o charakterze profaszystowskim i antypolskim. Również lekcje religii prowadzone z dziećmi w budynku kirchy zyskiwały charakter agitacji nacjonalistycznej i antypolskiej. Z początkiem 1938 roku wśród kolonistów rozpoczęto akcję agitacyjną, mającą na celu skłonienie rolników do sprzedaży swoich gospodarstw i wyjazdu na ziemie zachodnie i do Niemiec. Akcja ta szybko znalazła wielu zwolenników. Nie chcieli bowiem, aby ich synowie służyli w wojsku polskim, która gotowała się na wojnę z Niemcami. Na jesieni 1938 roku zaobserwowano w Powiecie Włodawskim, że koloniści niemieccy wyzbywają się gospodarstw rolnych i przenoszą się w Poznańskie, gdzie mają wykupywać z rąk polskich większe gospodarstwa.

 

  1. Okres II wojny św.

Po wkroczeniu do Michelsdorfu wojsk niemieckich w 1939 roku osadnicy niemieccy w zdecydowanej większości ujawnili swoje profaszystowskie poglądy, zarówno w słowie, jak i w czynie. Na okiennicach często wywieszali flagi ze swastyką. Jak żołnierze niemieccy weszli, to okazało się, że prawie każdy z miejscowych Niemców posiadał swój karabin – wspomina kilkuletni wówczas Marian Kapała z Wiązowca. Ich komendantem został Aleksander Steinke, choć pozostali mieszkańcy Wiązowca nie wykazywali takiej aktywności.

W maju 1940 roku, podczas wizytacji dystryktu lubelskiego, Himmler wydał dyrektywę, w myśl której koloniści niemieccy, bądź chłopi „krwi niemieckiej”, muszą być przesiedleni po żniwach w tymże roku do opuszczonych przez Polaków gospodarstw w tak zwanym Warthegau – Kraj Warty. W związku z tym w Chełmie i Cycowie powołano organizacje przesiedleńcze, które wydawały decyzje w trybie bezwzględnym. Najwięcej w regionie za Niemców, uznano właśnie mieszkańców gmin: Cyców i Wola Wereszczyńska. Wyjeżdżający koloniści mogli zabrać ze sobą cały majątek ruchomy, poza końmi i bydłem z powodu braku transportu. Na miejscu koloniści niemieccy otrzymali zabrane Polakom gospodarstwa z pełnym wyposażeniem.

Pod koniec roku 1940 roku przybyli do wsi wysiedleńcy z Kraju Warty (głównie Poznańskie, choć też z okolic Pomorza i Kujaw), osiedlając się w pozostawionych przez kolonistów wsiach. Do Gminy Wola Wereszczyńska przybyło około 100 takich rodzin. Przyjeżdżali do wsi mając często jedynie to co na sobie, ewentualnie z niewielkimi walizkami. Zajmowali opustoszałe poniemieckie domy, dlatego też ich los podczas wojny był najcięższy. W pierwszym roku ich pobytu nie mieli żadnych wykonanych zasiewów, zapasów żywności, stąd powszechna była nędza i głód wśród tej grupy mieszkańców.

Stosunki pomiędzy pozostałymi we wsi Polakami, Ukraińcami oraz przybyłymi Poznaniakami układały się w miarę poprawnie, choć nie brakowało mieszkańców współpracujących z okupantem niemieckim. Jednym z nich był Ukrainiec Jan Pokrant, zamieszkujący w Wiązowcu, zwany „kontyngentowym”, gdyż sumiennie wypełniał obowiązki związane z dostarczaniem okupantowi płodów rolnych w ramach narzuconych kontyngentów. Podczas gdy w 1943 roku kilku żołnierzy niemieckich pędziło z Woli Wereszczyńskiej około pięćdziesięciu-osobową grupę mieszkańców, z przeznaczeniem do wysłania na roboty do III Rzeszy, wówczas zatrzymali się w Wiązowcu, by uzupełnić kolumnę. Wtedy zabrali moją siostrę, Wygierównę, ale też córkę tego Ukraińca. Na to on zaczął krzyczeć do Niemców: Judy jest! Poprowadził tych pięciu Niemców do obory Przybyszewskiego, gdzie zastano kilkudziesięciu Żydów. Wszystkich wyprowadzono i rozstrzelano, a później zakopano na miejscu. W tym czasie przetrzymywani w kolumnie rozbiegli się po lesie – wspomina te trudne chwile miejscowy, wówczas nastoletni Marian Kapała.

 

  1. Wiązowiec w okresie Polski Ludowej

Już w pierwszych powojennych latach niektórzy mieszkańcy Wiązowca podjęli współpracę z partyzantami antykomunistycznymi. Kontakty z partyzantami utrzymywali chociażby Józefa i Władysław Gierlińscy oraz listonosz Jan Kowalski, zaopatrując partyzantów oraz samego dowódcę jednego z oddziałów WiN („Wolność i Niezawisłość”) Edwarda Taraszkiewicza ps. „Żelaznego” w żywność, jak też udzielając im schronienia. U Kowalskiego znajdował się przygotowany w tym celu bunkier.

Po wojnie nastąpił niewielki wzrost liczby ludności Wiązowica, gdyż w 1865 roku znajdowało się 14 gospodarstw. Mapa topograficzna podaje jednak nazwę Wiązownica, co mogło wynikać z błędu autorów mapy. Do dnia dzisiejszego miejscowość Wiązowiec jest pod względem administracyjnyo-geodezyjnym częścią wsi Michałów, choć stanowi wyodrębnione sołectwo. W latach osiemdziesiątych na stałe we wsi przebywało około 50 mieszkańców. Jest to więc jedna z najmniejszych miejscowości w gminie, choć w przeciągu kolejnych dwudziestu lat liczba mieszkańców wzrosła do 80 osób. Jednym z najbardziej aktywnych mieszkańców wsi okresu Polski Ludowej był Marian Kapała pełniący na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych prestiżową funkcję Przewodniczącego Gromadzkiej Rady Narodowej w Urszulin. W 1976 roku został na trzy kadencje (czyli do 1988 roku) delegatem do Wojewódzkiej Rady Narodowej w Chełmie.

W 1975 roku dokonano melioryzacji pobliskiego Krowiego Bagna, co bardzo ułatwiło gospodarowanie miejscowym rolnikom. Ta sytuacja przyśpieszyła plany melioryzacji Krowiego Bagna. Miejscowy Marian Kapała mówił wówczas, że bez melioracji ni ma szans na intensyfikację produkcji rolnej w gminie. Sam gospodarzył na 7 hektarach, a osiągał dobre wyniki w produkcji jedynie dlatego, że wykarczował bagienne krzewy, przeprowadził minimeliorację, zasiał nowe szlachetne trawy.

 

Źródła i literatura:

  • „Sztandar Ludu” nr 65 (9564) z 1975 roku, artykuł Stanisława Jadczaka pt. „Dajcie helikopter!”;
  • Doroszewski Jerzy, Mniejszość niemiecka na Chełmszczyźnie w latach 1918-1939 [w:] Rocznik Chełmski, Tom 3 z 1997 roku;
  • Dzienniki szkolne Szkoły Powszechnej w Urszulinie z lat 1935 - 1946, zebrane w Zespole Szkół w Urszulinie;
  • Kronika Parafii Rzymsko-Katolickiej p.w. św. Andrzeja Boboli w Wytycznie, spisana przez ks. Jana Rębisza i późniejszych proboszczów parafii;
  • Mapa topograficzna Polski, Warszawa 1965, www.geoportal.gov.pl;
  • Mapa topograficzna Polski, Warszawa 1992, www.geoportal.gov.pl;
  • Mapa Wojskowego Instytutu Geograficznego, Warszawa 1938;
  • Metryki obwodu szkolnego w Urszulinie z 1939 roku, zebrane w Zespole Szkół w Urszulinie;
  • Relacja świadków i ich rodzin: Waltrud Potrawke z Niemiec; Ted Belke z Devon (Kanada);
  • Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych w Lublinie – materiały administracyjne. PUBP Włodawa 1944 – 1964. Instytut Pamięci Narodowej o/Lublin;
  • Wspomnienia mieszkańców: Marian Kapała z Wiązowca; Jerzy Zygmuntowicz z Wiązowca;

 

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

Zmieniony: Piątek, 15 Styczeń 2010 16:51